Jakie mieliście romanse i graliście kobietą czy męższczyzną.
Mnie zdziwiło że przy dodatku z Liarą kiedy mieliśmy wcześniej z nią romans to też można go kontynuować i w tym samym czasie
mieć inny romans z członkiem załogi, jak myślicie nie przemyślona kwestia przez twórców, czy jakoś to będzie rozwiązane.
Ogólnie to romansowałem z Tali, jakieś takie mam przywiązanie do niej. Grałem facetem
Strona 1 z 1
Romanse w ME2
#3
Napisano 05 grudzień 2010 - 22:32
Ja tam miałem chociaż raz każdy romans ;p Jeśli chodzi o męzczyżnę to jakoś tak polubiłem romans z Mirandą ( szukanie w niej ludzkich uczuć) oraz Tali ( szcególnie początek gdy jest zakłopotana i koniec gdy mówi o jakiejś substancji,której nie potrafi opisać..nie wnikam ;P) Jesli natomiast chodzi o kobietę to romans z Jacobem jest dla mnie strasznie nudny..najbardziej lubie romans z Garrusem grając żeńską wersją Sheparda.Ubolewam trochę nad brakiem możliwości romansu zakończonego sukcesem jeśli chodzi o Samarę,ale jakoś to przeżyję.
#5
Napisano 14 lipiec 2011 - 12:07
Grając za pierwszym razem w ME2 mężczyzną miałem romans z Tali,która moim zdaniem jest słodka.Drugim razem jak grałem także męską postacią to wybrałem Mirandę.Jack mnie jakoś odstrasza.
Bawiąc się postacią kobiety to najpierw miałem romans z Garrusem.A ostatnim razem jak grałem żeńską postacią to wybrałem Thane'a Kriosa.
Bawiąc się postacią kobiety to najpierw miałem romans z Garrusem.A ostatnim razem jak grałem żeńską postacią to wybrałem Thane'a Kriosa.

"Kroczysz mroczną drogą, ale jest ona najmroczniejsza dopiero wtedy, jeżeli zamkniesz oczy"
"Czasami mały aniołek musi utrzymywać pozory"
#6
Napisano 29 sierpień 2011 - 15:25
Ja wybrałem do romansu Tali. Zakłopotanie, nieśmiałość, dobroć niewinność (niektórymi cechami przypomina Merril z DA2 i Lelianę z DA) sprawiały, że była słodka.
Jack - jej ciągłe przekleństwa, wredność, wygląd sprawiały, że była odpychająca.
Miranda - nie lubię jak gada o Cerberusie jaki to on jest wspaniały..., a eksperymentowanie z Jack to tylko głupi błąd... Na dodatek ta twarz, nad którą powinni jeszcze popracować.
Jack - jej ciągłe przekleństwa, wredność, wygląd sprawiały, że była odpychająca.
Miranda - nie lubię jak gada o Cerberusie jaki to on jest wspaniały..., a eksperymentowanie z Jack to tylko głupi błąd... Na dodatek ta twarz, nad którą powinni jeszcze popracować.
#7
Napisano 30 sierpień 2011 - 21:10
Miranda lubi się wpycha na siłę tam gdzie jest Shepard(Choby Samobójcza Misja) Cały czas chce sta u jego boku, a nie wybieram jej, bo podejrzewam że zginie... Raz ją wybrałem jako biotyka który robi pole w drugim etapie Samobójczej misji, i jest do dupy, bo mimo tego że jest lojalna, to przez nią ginie jedna osoba z drużyny.
Jack to prymitywna postac. Ona lubi zabija, kraś, lecz w środku twki w niej prawdziwa kobieta, im więcej rozmów z nią, tym więcej się dowiesz...
Jack to prymitywna postac. Ona lubi zabija, kraś, lecz w środku twki w niej prawdziwa kobieta, im więcej rozmów z nią, tym więcej się dowiesz...
#8
Napisano 30 sierpień 2011 - 21:23
Za pierwszym razem, gdy zacząłem grę w ME 2, romansowałem sobie z Tali, bo to miła, dawna znajoma.
Gram drugi raz, importując z ME 1 moją praworządną postać Juliana Sheparda i postanowiłem romansować z Kelly. Może w ME 3 ponownie się pojawi.
Gram drugi raz, importując z ME 1 moją praworządną postać Juliana Sheparda i postanowiłem romansować z Kelly. Może w ME 3 ponownie się pojawi.
Strona 1 z 1

Logowanie
Rejestracja
Pomoc
Napisz nowy temat
Dodaj odpowiedź


Cytuj







