Zakończenie (spojlery)
#42
Napisano 11 luty 2010 - 19:33
Abstrakcja abstrakcją, ale Joker w dwójce chodził. A nawet i po drabinie zlazł. Jeśli pójdzie w tą samą stronę, to w trójce może jeszcze bardziej jego stan się poprawi. W końcu, Cerberus wskrzesił komandor/a, dlaczego miałby nie poradzić sobie z łamliwymi kośćmi... Pozatym, czy w prawdziwym romansie potrzeba seksu? Mnie by się tam akurat podobało, gdyby zwieńczeniem romansu byłby zwykły pocałunek, a nie od razu rzucanie się na siebie.
Tokar, nie chcę nic mówić, ale z Kelly da się romansować. Tak na serio. Tylko nie wiem czy kobieta też może. Kelly jest bardzo otwarta... moja Shepardowa też...
Ty, Dzikki, czemu cytujesz moje fantastyczne informacje o commissionach? CHĘTNY? Bo ja tak.
[Dodano po 3 minutach]
Tak wogóle. Pokażcie mi swoich Shepardów. Zakładam, że wyście wszyscy PCtowcy, tylko ja jedna frajerka oglądałam poczynania SR2ki na telewizorze LCD z padem w łapie, więc podzielcie się ze mną. Jestem akurat w nastroju na rysowanie wszystkieco co z ME związane, więc pomyślałam, że zrobię mały portret pamiątkowy... taaa... róbcie co mówię, albo w łeb.
#43
Napisano 11 luty 2010 - 21:09
Cytat
Mam ten sam problem szczerze mówiąc i myślałem, że to wina braku zapisów z jedynki, a tutaj proszę. Może Dzikki zdradzisz nam tę tajemnicę co trzeba zrobić?
Cytat
Tak, tak, tak - ale Joker nadaje się bardziej na najlepszego kumpla Sheparda, z którym można się pośmiać, posprzeczać po przyjacielsku, pogadać na poważnie (i niepoważnie) o załodze i spytać się co on o tym całym bajzlu myśli, a nie na kochanka. No nie iskrzy po prostu
Cytat
Wiem, jednak nie nazwałbym tego romansem - bardziej flirtem i wodzeniem za nos, niż jakimś żarliwym zauroczeniem. Co prawda da się zaprosić panią psycholog na kawę do naszej kajuty i następnego ranka jest scenka, że przegadała z nami całą noc, ale jest to jednak lekko rozczarowujące. Liczyłem na coś więcej, choć może tak to wykoncypowali, że te "całonocne rozmowy" należy wziąć mocno dwuznacznie
Cytat
A proszę Cię ja bardzo, mój Shepard po zakończeniu całej draki ze Zbieraczami - cały i zdrów.
http://screenshot.xf...cff6f79aed7.png
http://screenshot.xf...70491ce72e9.png
http://screenshot.xf...89be88f71ba.png
Swoją drogą obczaiłem tę nową zbroję Cerberusa - niezbyt ciekawie wygląda, mój Komandor nie będzie łaził w takim szajsie :'/ Zdecydowanie lepsze wrażenie sprawia nasz Smoczy Pancerz, on przynajmniej wzbudza respekt i nutkę strachu =]
#44
Napisano 11 luty 2010 - 21:58
Moje obawy są takie, że to co zrobiłem pod koniec drugiej części sprawi, że w trzeciej będę automatycznie współpracował z cerberusem.
#45
Napisano 11 luty 2010 - 23:33
Jeśli chodzi o Kelly, to masz na myśli zaproszenie ją na kolację? MEH. Been there, done that, whatever. Myślałam raczej o reszcie scen.
A tak wogóle, to denerwujące jest to, że jak zaczynasz jeden romans, to od razu blokuje ci się możliwość flirtowania z innymi członkami teamu. Liczyłam na mały cat-fight pomiędzy Jacobem i Garrusem (Thane'a nie dotykam), tak jak to było pomiędzy Ashley/Kaidanem a Liarą. Eh, stare dobre czasy... wracam grać w ME1, brb.
Ma-"maska pośmiertna"? OK. Dziwne tłumaczenie. W oryginale to to jest zwyczajnie "death mask".
I wogóle, mój pan Shepard jest ładniejszy. HAHA. Twój wygląda jakby był na dragach... tak po spojrzeniu na swojego, stwierdzam, że mój definitywnie powinien przejść się na jakiś odwyk.
Ładna tunika --tee heeSNORT
#46
Napisano 13 luty 2010 - 00:41
Cytat
Moje obawy są takie, że to co zrobiłem pod koniec drugiej części sprawi, że w trzeciej będę automatycznie współpracował z cerberusem.
Szczerze mówiąc to taki był chyba właśnie wybór. Zostawiasz bazę w spokoju? Cerberus tam wparowuje i otrzymuje swoistego kopa technologicznego, który pomoże zdominować kosmos przez gatunek ludzki - czytaj kontynuujesz z nimi współprace. Puszczasz siedzibę Zbieraczy z dymem? Pokazujesz środkowy palec organizacji i pomagasz rządowi Cytadeli w kolejnej części. Wątpię czy Rada miałaby środki, żeby wyruszyć w ryzykowną ekspedycje do samego środka galaktyki i wyprzedzić Cerberusa, który posiada już stosowne fundusze i dane przekazane im przez nas. Po dwóch latach nadal nie podniosła się ona z bitwy z Suwerenem, jest słaba i zajęta własnymi sprawami - musi walczyć o swój byt (przynajmniej u mnie tak było - ogólne niezadowolenie i rozdrażnienie społeczeństwa oraz nasilanie się haseł anty-ludzkich). Tymczasem korporacja mimo tego, że jest nadal niedoceniania, stała się poważną siłą w sektorze i tak naprawdę to ona tutaj pociąga sznurki. Wątpię, aby sobie dała wyrwać taką zdobycz, nawet jeśli Shepard przekazałby wszystkie informacje Przymierzu, gdzie swoją drogą stał się persona non grata, po ujawnieniu jego związku z Cerberusem
Cytat
No tak jak pisałem, to nie jest postać, która nadaje się do romansu - chyba, że przeszedłby nagłą przemianę wewnętrzną w trzeciej części. Wątpię jednak czy fani by taki ruch BioWare wybaczyli
Cytat
Pisałem o tym wcześniej. Tylko mnie nie tyle boli utrata możliwości flirtu (co jest w sumie logiczne), ale automatyczny koniec jakichkolwiek konwersacji na pokładzie. Takie - kochaj albo spadaj :'/
Cytat
A jak to mieli przetłumaczyć niby? "Maska śmierci"? Wtedy to bym pieprznął ze śmiechu, bo brzmi co najmniej tandetnie
Cytat
Ejjj... nie wyglądam tak źle
#47
Napisano 13 luty 2010 - 02:32
Użytkownik eimyr dnia 10 luty 2010 - 13:06 napisał
Chyba tylko ktoś tam burknął coś o szpiegu, ale nawet nie miał jaj by nas zaczepić.
Użytkownik Tokar dnia 11 luty 2010 - 21:09 napisał
Trzeba wykupić dodatkowe DLC w EA Store. Tylko 9 baksów i możesz przeprowadzić z Conradem trzydziestosekundowy dialog. Taak, widać że chłopaki się śpieszyli z wydaniem...
A tak na serio to nie mam pojęcia. Usłyszałem na Illium że jakiś gość robi kłopoty w barze - poszedłem tam, patrzę, a to Conrad w odpicowanym pancerzu N7. Może kłopot leży w wersji językowej? Ja mam angielski oryginał.
Użytkownik Atis dnia 11 luty 2010 - 19:33 napisał
Zgadzam się z tobą w stu procentach. Zwłaszcza jeśli sex jest tak mizernie pokazany jak w ME2. Ale taka nieskonsumowana miłość nie byłaby user-friendly dla zachodniego odbiorcy. "Zaraz, JAK TO NIE MOGĘ JEJ/JEGO PRZELECIEĆ?!"
Cytat
Wiesz, może po prostu lubię dominujące kobiety?

A z zasady nie odrzucam wyzwań. Daj mi tylko trochę czasu, a na pewno cię zaskoczę!
Cytat
W mojej okolicy konsolowcy przeważają.
Użytkownik Favar dnia 11 luty 2010 - 21:58 napisał
Pozwoliłeś żyć Radzie? I kto tu jezd gupi? ;>
#48
Napisano 13 luty 2010 - 12:46
Cytat
Wiedziałem że w poprzedniej części gry pozwolenie żyć radzie sprawi najwyżej że boss będzie trudniejszy. Jest to poświęcenie na które byłem gotów
Cytat
Ta baza jest arcy prze ogromna. Żeby ją zbadać i zszubrawić trzeba minimum lat. Dlatego tak sobie myślę, że cytadela mogłaby wziąć dupy w troki i zrobić swoje. Wystarczyłoby dać im te informacje jakie masz i jesteś z nimi na remisie. Ba, właściwie na plusie bo to ty masz normandię, nie cerberus a tak daleko jak widzeliśmy tylko normandia jest w stanie się przemknąć przez tę brame piekieł
Poza tym cerberus to organizacja o dużym budżecie. Cytadela to stolica galaktycznego imperium. Byłbym zdziwiony jeśli cerberus byłby wart jeden PROCENT wartości floty turiańskiej.
#49
Napisano 14 luty 2010 - 12:48
Ej, a może byście tak imiennie swoich Shepardów podpisali, co? BYŁOBY MIŁO.
Dzikki, ale ja mówiłam serio. Nie cytuj przy mnie, dopóki nie jesteś zdecydowany, albo potrzebujesz być przekonany. Ja nadal muszę zapłacić za podręczniki... MEH. KUPCIE COŚ ODEMNIE.
[ A to tak dla śmiechu ]
[Dodano po 22 godzinach]
[ wesołego Święta Dręczenia Samotnych ]
#50 Gość_Safrana*
Napisano 14 luty 2010 - 14:33
#53 Gość_Safrana*
Napisano 14 luty 2010 - 16:09
Pozdrowionka dla wszystkich fanów Conrada!!! Gościu rządzi.
#56
Napisano 14 luty 2010 - 18:44
#57
Napisano 14 luty 2010 - 19:23
Cytat
Poza tym cerberus to organizacja o dużym budżecie. Cytadela to stolica galaktycznego imperium. Byłbym zdziwiony jeśli cerberus byłby wart jeden PROCENT wartości floty turiańskiej.
No dobra, może przesadziłem, tym niemniej myślę, że co bardziej wartościowe rzeczy by stamtąd zabrali przed przylotem Przymierza. Poza tym wątpię, żeby daliby się tak łatwo wykurzyć z tej bazy - jak nam wiadomo Cerberus ma spore, choć niejawne, poparcie społeczne (i to u nie byle kogo, tylko grubych ryb, na których jest oparta m.in. gospodarka naszej kochanej Cytadeli) i myślę, że co poniektórzy możni we władzach Rady, po cichu wspierają korporacje. Co to za problem dla nich przeciągnąć rozmowy i wodzić za nos Przymierze za pomocą różnorakich kruczków prawnych czy rzucania kalumnii na Sheparda? Cóż, uroki demokracji - nawet admirał Anderson sam się żalił, że czuje się jakby walił głową w mur przy rozmowie z Radą. Plus wspomniane problemy wewnętrzne - myślę, że kwestia wysłania tam jakiegokolwiek zwiadu zabrała by kilkadziesiąt miesięcy, niż tygodni.
Co do Normandii to bardzo bym się zdziwił, gdyby nie mieli kilku takich stateczków w podorędziu
Co do potęgi, jak pisałem wcześniej - mają spore poparcie społeczne i naprawdę bym się nie zdziwił, gdyby jawna wojna z Cerberusem miałaby dla Przymierza gigantyczne konsekwencje społeczne i wewnętrzne. Tu przerwanie produkcji jakiejś ważnej fabryki, tam sabotaż na jakimś statku, gdzie indziej wywołanie jakiegoś buntu, tutaj zabójstwo jakiegoś admirała. Poza tym skoro Jacob chwali się, że jego najwybitniejszą misją, było uratowanie wszystkich członków Rady przed zamachem terrorystycznym ze strony Batarian (o którym nikt nigdy nie wiedział i nikt się go nie spodziewał prócz właśnie Cerberusa), to jaki jest dla nich problem wykonać udany zamach na Radę Cytadeli? I zwalenie tego wszystkiego na właśnie Batarian lub... na Turian?
Btw. Eimyr, właśnie powtórzyłeś praktycznie to samo co napisałem kilka postów wcześniej
#59 Gość_Safrana*
Napisano 14 luty 2010 - 20:55
Cytat
Ja raczej nie jestem co do tego przekonana. Myślałam, że już w drugiej części zmądrzeją
#60
Napisano 14 luty 2010 - 22:05
Właściwie już finalny etap samobójczej misji czyli kiedy dolatujemy na tej platformie to ludzkiego żniwiarza.W jednej z cutscenek jest takie ujęcie jakby kamera była na ziemi i pod skosem ukazywała Sheparda tak że w tle za nim widać sklepienie a wraz z nim (uwaga fanfary albo bębny wojenne, zalezy czy mam racje czy nie) Człowieka Iluzje ;o
z racji tego że było późno i dodatkowo starcie z żniwiarzem dawało po garach nie potrafię określić dokładnego momentu tej sceny, ale od razu mówię że nie chodzi tu o scenę gdy Iluzja łączy się z nami aby nas zachęcić do zachowania stacji, to co widziałem wczesniej nie wyglądało jakby to była transmisja jego postaci lecz on sam
na koniec taka jedna mała prośba jeśli miałem zwidy a to bardzo możliwe nie linczujcie mnie

Logowanie
Rejestracja
Pomoc
Napisz nowy temat
Dodaj odpowiedź




Cytuj





