Wasze recenzje Drakensang: The Dark Eye
#2
Napisano 31 grudzień 2008 - 18:37
Grał już ktoś w Drakensang? Rzeczywiście jest to następca Baldursa? (moim zdaniem to niemożliwe bo drugiej takiej gry już nie będzie). Generalnie chodzi mi o to czy warto wydać na to pieniądze?
"Największą mądrością i siłą jest uznanie siły drugiego człowieka. Jedynie słabi poszukują w innych słabości"
#3
Napisano 31 grudzień 2008 - 21:05
Cytat
Ja grałem. Produkcja niewątpliwie ciekawa i warta zagrania. Choć po pewnym czasie nie wiadomo czemu mnie wynudziła i odbiłem się od niej mocno. Za jakiś czas dam jej drugą szanse i wtedy ostatecznie ocenie.
Cytat
Nie. Drugi Planescape i Neverwinter Nights to też nie jest. Ale i tak jest wesoło
Cytat
Generalnie to ta decyzja należy tylko do Ciebie. Jeżeli lubisz cRPG w stylu gier osadzonych w Zapomnianych Krainach i masz już dość tego, gdy producenci robią Cię w jajo i wmawiają, że FPS z elementami cRPG to nowa generacja, a reszta to archaizmy - to Drakensanga musisz zakupić. Tym bardziej, że cenowo jest bardzo przystępny (79,99 zł.). Choć kamera ostro przeszkadza w zwiedzaniu oryginalnego świata i poznawaniu nieznanego systemu Das Schwarze Auge, to niewątpliwe warto rzucić okiem tą grę.
#4
Napisano 01 styczeń 2009 - 18:35
W każdym bądź razie spodobało mi się, że nie mam wpływu na wygląd tworzonej postaci. Totalne ze mnie bezguście w tej kwestii (a'la simsowate tworzenie rodem z Obliviona było korygowane hełmem zakrywającym całą twarz, dzięki czemu dało się jako tako patrzeć na moje "dzieło"), więc przyjąłem z radością ładne i kuszące kształty (kobiet) postaci w grze.
Nie podoba mi się dziennik zadań. Jest dość... lakoniczny, średnio pomaga w rozwiązaniu zadania. Brakowało mi także pewnych drogowskazów - być może są w dalszej części gry. Grafika nawet na niskim poziomie ciszy oko, podobnie drobiazgi takie jak zacięty wyraz twarzy naszej postaci, gdy damy jej do ręki broń. Zarazem to zabawne, bo nie znika on po pewnym czasie (tryb biegu) i sprawia, że zastanawiałem się, czy moja łowczyni nie za szybko dostanie zmarszczek
Ogólnie odniosłem bardzo pozytywne wrażenie i grę zapewne kupię, choć nie w obecnej cenie. Pogromca Baldur's Gate? Nie, to zupełnie inne gry i nie ma co ich porównywać. To tak jak ze starymi mercedesami i nowymi - tamte mają klasę, nowe mają wygląd i bajery, ale trudno je porównać jedną, obiektywną miarą. Powiem więc tak - jak podobała ci się saga o dziecku Bhaala, to w Drakensanga powinieneś zagrać.
#5
Napisano 04 styczeń 2009 - 14:44
#6
Napisano 05 styczeń 2009 - 12:49
Fabuła gry jest ciekawa i naprawdę wciąga
Jedną z wad Drakensang (według mnie) jest to nędzne 3D ... gra nie ma już tego klimatu
Czasami czuję się po prostu jakbym grał w coś pokroju "Szymek Czarodziej" (ładnych parę lat temu dostałem to na prezent ... hehe).
Jeśli chodzi o całą resztę:
- Jak zauważył Courun Yauntyrr dziennik średnio pomaga,
- Rozwój postaci (atuty i inne umiejętności) ma swoje plusy
- System walki nie jest tak powalający jak w Wiedźminie ale też jest ciekawy :devil:
- Rozmowy - trochę dziwne jak na mój gust heh, szkoda że nie jest to tryb taki jak w Wiedźminie czy Mass Effect (nie pamiętam niestety nazwy tego trybu). Podoba mi się jednak to że można wybrać podczas rozmowy towarzysza który ma mówić bo np. posiada wyższy poziom umiejętności (uwodzenia, targowanie, natura ludzka, gadanina etc.)
- Kamera - jest irytująca z początku ale można się przyzwyczaić
Na razie wystarczy
"Największą mądrością i siłą jest uznanie siły drugiego człowieka. Jedynie słabi poszukują w innych słabości"
#7
Napisano 25 wrzesień 2009 - 13:03
Użytkownik Iluvatar dnia pon, 05 sty 2009 - 11:49 napisał
Czasami czuję się po prostu jakbym grał w coś pokroju "Szymek Czarodziej" (ładnych parę lat temu dostałem to na prezent ... hehe).
Dobre
Całkiem przyjemna gierka tylko przez ten system dialogów i wesołą muzyczkę po wykonaniu jakiegoś questa istotnie czuje się czasami jak bym grał w Szymka Czarodzieja albo Kajko i Kokosz.
#8
Napisano 10 kwiecień 2010 - 13:35
Drakensang chciał być chyba najbardziej archetypowym z archetypowych RPGów, wynikiem tego było niezwykłe skondensowanie sztampy na piksel.
Gra przede wszystkim odstręczyła mnie niemożnością jakiegokolwiek odgrywania postaci - tutaj każdy jest dobry. Przypominam sobie cudnego Gothika i Bezimiennego, który naprawdę miał jakiś charakter, i odpuszczam Drakensanga czym prędzej. Nie ukończyłem gry, więc może się to później zmienia, ale ja tego badać już nie będę.
#10
Napisano 23 lipiec 2010 - 21:12
#11
Napisano 18 sierpień 2010 - 23:13
#12
Napisano 12 listopad 2010 - 14:21
Po miesiącu jednak, z braku laku, wróciłem, dałem szansę, wybrałem bardziej klimatyczny archetyp (poszukiwacza z zajefajnym kapeluszem, a zaczynałem magiem bojowym, który wygląda tragicznie) i okazało się, że nie jest jednak tak źle. Co prawda, zero role-playing, wkurzająca świętoszkowatość, słabiutki klimat, tragiczne dialogi (brak kwestii do wyboru), czy niespecjalny wątek główny z niedopracowanym zakończeniem (choć było trochę dobrych momentów) to poważne zarzuty, które nie pozwoliły mi się nad Drakensangiem zachwycić (głównie przez niedawny kontakt z Dragon Age'em, przy którym w powyższych elementach niemieckie dzieło wypada bardzo blado), ale gra ma także mocne strony (pod niektórymi wzgledami to tytuł Bioware'u prezentuje się gorzej). Tutaj wymienił bym na ten przykład: bardzo wiele zróżnicowanych i pomysłowych questów, bardzo dobry system walki i czarów, wiele umiejętności bojowych, świetny, rozbudowany system rozwoju postaci, przyjemnie prowadzony dziennik, konieczność samodzielnej produkcji części ekwipunku, wreszcie wart inwestycji zdolność zastawiania pułapek (nawet bossów można było nimi załatwić), czy klimatyczny ekwipunek (mój główny kawał gry przedreptał w swojej kurtce i kapeluszu, nie mogłem się z nim wręcz rozstać, a Gladys swój kapelusz z piórkiem miała na głowie do końca gry). Część to raczej drobnostki, ale niektórych, jak np. mnie, cieszą.
Co do stopnia trudności - raczej niski. Mój oddział chyba nie był najsilniejszy, a i tak problemów szczególnych nigdy nie miałem.
Podsumowując, Drakensang to dobra, dość długa gra, ale żadne arcydzieło. Można się przyjemnie pobawić, ale raczej ciężko się zakochać.
#14
Napisano 12 maj 2011 - 19:55
Jestem jedynym istniejącym Bogiem.
Jestem dumny z tego, iż żeruję na ludziach i oddaję honor moim zwierzęcym instynktom.
#16 Gość_Sirona*
Napisano 30 sierpień 2011 - 16:33
ja powiem tak:
Grę kupiłam bo zamarzyłam sobie cRPG oparty głównie na papierowym systemie-czytałam o nich dużo jak szukałam info o fantastycznych stworach i byłam oczarowana.
Grafika całkiem niezła, jako dziewczynie podoba mi się jej cukierkowatość, tylko ekran mam trochę większy niż zakładali stwórcy.
Poziom trudności? Musi być raczej nie z wysokich bo jakoś udaje mi się grać, choć i łatwy też nie za bardzo jest. powiedziałabym średni.
Jak na razie nie opuściłam Ferdok więc zbyt wiele o grze nie powiem.
Ale kamera momentami powala - jak mam coś zrobić jeśli widzę tylko i wyłącznie plecy bohatera? ale to tylko jeden minus, poza tym można temu zaradzić odbiegając bohaterem i przełączyć na któregoś z towarzyszy znajdujących się dalej
grę według mnie warto kupić bo po krótkim graniu w nią już wsiąkłam, a i można teraz znaleźć ją w jakiś kolekcjach co klasykę sprzedają, a są zwykle tańsze od pierwotnego wydania(ja mam jakiś dziwny dwupak za ok. 30zł).

Logowanie
Rejestracja
Pomoc




Cytuj










