A wy jakie macie opinie o Mass Effect?
Wasze recenzje ME
#3
Napisano 24 grudzień 2008 - 21:08
Cytat
Gra jest troszkę "niedorobiona" ... Strasznie denerwuje mnie jazda po planetach tym śmiesznym pojazdem heh (już pomijam fakt że jest zero realizmu)
Mało jakby to ująć eee różnorodności? Chodzi mi o to że większość budynków ma taki sam rozkład ... planety praktycznie to samo tylko kolorystycznie są inne ...
Szkoda też że nie ma możliwości przełączenia na towarzysza :]
II To co mnie się podoba:
Jak już wcześniej pisałem jest to tworzenie postaci, możliwość wyboru przeszłości etc ... Ciekawa jest walka (dość oryginalne jak na RPG
fabuła (choć nie wciągnęła mnie jak np. w NWN). Podoba mi się też "Leksykon" i parę innych rzeczy heh
Jak sobie coś przypomnę to jeszcze dopisze
"Największą mądrością i siłą jest uznanie siły drugiego człowieka. Jedynie słabi poszukują w innych słabości"
#5
Napisano 18 styczeń 2009 - 18:02
Żeby jednak nie spamować, powtórzę tu swoje zdanie:
Świetny aRPG, niezła fabuła i bohaterowie, ciekawy system walki, strasznie wciąga. Osobiście polecam, choć gra jest jak dla mnie ciut za krótka
#6
Napisano 18 styczeń 2009 - 18:10
"Największą mądrością i siłą jest uznanie siły drugiego człowieka. Jedynie słabi poszukują w innych słabości"
#8
Napisano 20 styczeń 2009 - 15:36
Dodam jedynie, że sprzedawcy w ME to śmiech na sali. Na początku potrzebujesz dobrego sprzętu, idziesz do sklepu, a tu dupa, nie masz na nic kasy. W dalszej części gry, jesteś już odpowiednio wyekwipowany/a, idziesz do sklepu i okazuje się, że sprzedawca ma sam szmelc, którym można sobie nosek posmyrać, albo użyć jako wykałaczki. A jeśli dodamy do tego oficera zaopatrzeniowego i te cholerne licencje... po co komu właściwie te licencje? Kupujesz to szajstwo, wracasz na Normandię i nic. Robisz trik save/load, nadal nic.
Więc po co wogóle komu sklepy i licencje?! Przecież wszystkie przedmioty, które nie są potrzebne można przerobić na dużo przydatniejszy omni-gel. Kredytami MAKO nie naprawisz po dużej zadymie...
#9
Napisano 20 styczeń 2009 - 15:51
Użytkownik Atis dnia wto, 20 sty 2009 - 14:31 napisał
Dodam jedynie, że sprzedawcy w ME to śmiech na sali. Na początku potrzebujesz dobrego sprzętu, idziesz do sklepu, a tu dupa, nie masz na nic kasy. W dalszej części gry, jesteś już odpowiednio wyekwipowany/a, idziesz do sklepu i okazuje się, że sprzedawca ma sam szmelc, którym można sobie nosek posmyrać, albo użyć jako wykałaczki. A jeśli dodamy do tego oficera zaopatrzeniowego i te cholerne licencje... po co komu właściwie te licencje? Kupujesz to szajstwo, wracasz na Normandię i nic. Robisz trik save/load, nadal nic.
Więc po co wogóle komu sklepy i licencje?! Przecież wszystkie przedmioty, które nie są potrzebne można przerobić na dużo przydatniejszy omni-gel. Kredytami MAKO nie naprawisz po dużej zadymie...
Heh to chyba największa wada ME
Lepszy sprzęt znajdujesz w trakcie przygód niż możesz kupić w sklepie a nawet jak jest coś dobrego to Cię na to nie stać
"Największą mądrością i siłą jest uznanie siły drugiego człowieka. Jedynie słabi poszukują w innych słabości"
#10
Napisano 23 styczeń 2009 - 01:32
1. Cholerne cut-scenki(dialogi) przed walką z bossem(czyt. powtarzaną min. 3 razy) np. Krogan Battlemaster (misja z Liarą)
2. Sprzedawcy :down:
3. Windy( niby super technologia, a wloką się jak PKP) i drzwi (XXII w i nie ma fotokomórek?)
4. Czasem to co mówią NPC jest opóźnione względem tekstu/wyciszone(baardzo rzadko- niezauważalnie)
5. Mój laptop wydziela tyle ciepła, że płyty leżące 25 cm za wylotem powietrza odkształcają się :banana:
6. Zdarzają się zawiechy gry (pomogło oczyszczanie dysku).
7. Team nie zawsze reaguje na polecenia.
Powyższe wady nie są jednak dotkliwe; wręcz przeciwnie-zawiechy/przerwy na schłodzenie procka sprawiają, że (jeszcze) nie zapomniałem o naszej Ziemskiej rzeczywistości.
Póki co: 5
P.S. Ja wiem, że ME to ciągle RPG, ale mogliby ograniczyć ulepszenia do 3 stopni. Bo skok o 2% czegoś tam nie powala, a potrafi zagmatwać
#12
Napisano 23 styczeń 2009 - 16:14
Tokar, ale wiesz, jazda windą trwa tyle czasu, że można przeprowadzić 3 rozmowy zamiast jednej. A jak już często jesteś na Cytadeli i skaczesz z miejsca na miejsce, to powtarzające się w kółko i na okrągło te same newsy nieco denerwują 8D.
#13
Napisano 23 styczeń 2009 - 16:29
Użytkownik Atis dnia pią, 23 sty 2009 - 15:09 napisał
Tokar, ale wiesz, jazda windą trwa tyle czasu, że można przeprowadzić 3 rozmowy zamiast jednej. A jak już często jesteś na Cytadeli i skaczesz z miejsca na miejsce, to powtarzające się w kółko i na okrągło te same newsy nieco denerwują 8D.
Potwierdzam : D
Dlatego jak tylko mogę to korzystam z szybkiej kolejki ale niestety nie wszędzie się dzięki niej dojedzie
"Największą mądrością i siłą jest uznanie siły drugiego człowieka. Jedynie słabi poszukują w innych słabości"
#14
Napisano 23 styczeń 2009 - 16:31
Co do wind: Tak, wiem, wiadomości są naprawdę udanym pomysłem, aczkolwiek jeśli po wyjściu z windy gra doczytuje dane, bo nie ładuje w czasie jazdy(!) to coś tu nie gra!
Co do pkt 5: Nie można grać w pozycji lekceważąco-olewającej(w sensie, że na wyrku) :sweat:
#15
Napisano 23 styczeń 2009 - 21:49
Dylan, walnęłaś jeszcze jednym punktem, który jeszcze bardziej nie ma nic wspólnego z grą, a już tym bardziej nie ma nic wspólnego z punktem 5. twojej wypowiedzi. My nie mówimy o tym z jakiego tworzywa jest płyta i jakiego ekonomicznego kształtu jest pudełko. Nam chodzi o samą esencję kodu i poezję płynącą z niego... rozmarzyłam się. Przepraszam.
#16
Napisano 24 styczeń 2009 - 18:12
Użytkownik Atis dnia pią, 23 sty 2009 - 20:44 napisał
Nie jem przed kompem(są do tego inne miejsca). Rysować nie umiem :down:
Użytkownik Atis dnia pią, 23 sty 2009 - 20:44 napisał
Walnąłeś jak już. Awatar jest mylący.
Użytkownik Atis dnia pią, 23 sty 2009 - 20:44 napisał
Ja jako użyszkodnik komputera przenośnego lubię smakować poezję płynąca z esencji kodu w różnych, zwariowanych pozycjach(np. CoD 4 ukończone... leżąc na plecach
Użytkownik Atis dnia pią, 23 sty 2009 - 20:44 napisał
Wybaczam. Mass Effect tak działa.
Pozdro
#17
Napisano 10 kwiecień 2010 - 13:24
Jeśli chodzi o rpgowatość, to Wiedźmin spokojnie utrzymuje się na swojej pozycji.
Natomiast ME ma kilka fajnych cech. Przede wszystkim dialogi. Każda postać ma własny zbiór gestów, min, i to sporawy! Świetnie to wygląda.
Co do towarzyszy - sztampa i nuda, jeden Wrex ratuje trochę sytuację.
Liara to taka Aerie, ta guarianka trochę jak Nalia - słabo wypadają. Ludzkich towarzyszy całkowicie olałem, po to są kosmici, aby ich poznawać.
Wykreowany świat - też trochę nudnawy, nie ma jakiejś iskry.
Walka - podejście FPS-owe jak najbardziej pochwalam! Jest ciekawie, choć w czasie walki czasami jest niezły burdel, bo i towarzysze plączą się pod nogami.
Zadania - wątek główny niezły (jeszcze nie byłem na Noverii i Feros). Za to zadania poboczne, których większość wykonałem, są beznadziejne - począwszy od beznadziejnego modelu jazdy MAKO, a skończywszy na schematyczności lokacji.
System rozwoju postaci dość jasny, bez większych problemów weń wszedłem.
----
Właśnie skończyłem, nie żałuję ani jednej złotówki wydanej na tę grę! Zmieniam avik i zbieram stówę na Mass Effect 2!
Czegoś takiego na pewno nie czułem od ukończenia Wiedźmina. ME ma parę wad, czyli przede wszystkim cholernie nudne misje poboczne oraz system moralności (zbyt prostacki i opierający się na błędnych założeniach), ale i tak dawałem się wciągnąć na jakieś sesje z grą do 4 nad ranem, heh.
Towarzysze nabierają charakteru przy kolejnych konwersacjach i tak źle, jak się z początku wydawało, nie jest. Który jest moim ulubionym, widać. Bardzo mi się podoba FPS-owy charakter, inaczej zresztą tego nie można było zrobić - system jak w Kotorze byłby oznaką stagnacji. Wyczekiwany powiew świeżości nadszedł.
Gry osadzone w kosmosie mają jedną przewagę, zdecydowaną, nad innymi RPG-ami - bogactwo obrazu i formy. Czego to graficy nie wymyślą! Jakich barw i świateł nie zobaczymy!
Ponadto czuć, że gra jest bardzo dopracowana - co prawda teraz już umiem wyłapać poszczególne animacje mimiki i stweirdzam, że osobnych to raczej nie ma, ale i tak lepszych nigdym jeszcze nie widział.
Obawiałem się trochę tej gry - bo Wiedźmin lepszy, bo już mało, niby, RPG, a więcej FPS, bo właśnie ten podział na dobro i zło. Ale nie było zbytnio czego.
Ciekawie rozwiązano dialogi - w przeciwieństwie do np. BG nie widzimy na ekranie całych wypowiedzi, z których mozemy wybrać, a tylko główne tematy tychże, tak więc każdy dialog jest po trosze, przez cały czas, zaskoczeniem, bo co dokładnie Shepard, słowo do słowa, nie wiadomo. W związku z tym parę razy się przejechałem, bo clou wypowiedzi było ujęte tak, że nie łapałem kontekstu i czasem mówiłem to, czego później żałowałem. Ogólnie radzę, aby wyłączyć napisy, jest bardzo... żywo.
Wadą jest również rozwiązanie kwestii pieniędzy - jest ich zdecydowanie za dużo, dostajemy za prawie wszystkie akcje, otwarcie jakiegoś pojemnika czy zabicie wroga i już kasiorka leci... Pod koniec gry miałem ze 2 mln kredytów...
Polonizacja dobra, zawodzi trochę Dorociński, ale przyzwyczaiłem się doń; najgorzej brzmiał, gdy miał odgrywać czułego... Reszta zagrał świetnie. Oczywiście nie ustrzeżono się błędów w tekście.
Grafika - szkoda, że nie ma wygładzania krawędzi. Widać też, że niektóre elementy wykonano naprawdę perfekcyjnie - twarze postaci, pancerze, bronie, ale czasami trafimy na jakąś teksturę, że szkoda gadać... Szczególnie na ubraniach postaci pobocznych.
Co do zadań - nie jest źle, ale mogłoby być lepiej. Oczywiście najwięcej emocji wzbudza wątek główny i od niego niestety trochę reszta odstaje. Większość zadań wykonywałem jako ten zły i czasami dostarczało mi to silnych emocji, np. gdy
Spoiler (kliknij, aby pokazać)
egzekucjonowałem jedną asari strzałem w tył głowy, a ona sama jeszcze klęknęła...
Wątek romantyczny okazał się całkiem niezły. Tak samo muzyka, choc nie wiem, dlaczego twórcy uznali, że muzyka przyszłości to jakieś spazmy syntezatora... Wiedźmin tu się lepiej sprawdził. Gra jest dobrze zoptymalizowana, dociągnąłem dwa patche, 400 MB razem, chodziło jako marzenie, ze dwa razy miałem tylko błędy skutkujące ponownym rozruchem gry.
Gorąco polecam tę grę, 9/10 wg mnie.
#18
Napisano 26 maj 2010 - 16:50
Daje grze 9.5/10

Pamiętaj nigdy nie wygrasz życia, bo życie to jedna wielka przegrana.
#19
Napisano 18 grudzień 2010 - 23:14
"Udany system walki" Hmm... zwykłe strzelanie, więc nie wiem o co chodzi
"Bardzo dobre dialogi" Trzy odpowiedzi: neutralna, zła, dobra. Ten system jest dobry, gdy się go dobrze wykorzysta (patrz Alpha Protocol)

Logowanie
Rejestracja
Pomoc
Napisz nowy temat
Dodaj odpowiedź




Cytuj










