Każdy chyba słyszał o dziecku GPG i Chrisa Taylora - Dungeon Siege'u. Zanim przyjdzie nam zatopić kły w najnowszej - trzeciej - odsłonie, będziemy mieli okazje zmienić trochę realia. Space Siege, bo o nim mowa zbliża się wielkimi krokami. Sama nazwa już sugeruje z czym będziemy mieli do czynienia ale pozwólcie na małą prezentacje.
Jako Seth Walker - inżynier cybernetyki - będziemy przemierzać pokłady statku kolonizacyjnego, który oględnie mówiąc zajmuje taktyczne pozycje z dala od wroga, a kolokwialnie to po prostu spiernicza przed inwazją obcych, która zrównała naszą planęte z ziemią (jakkolwiek dziwnie to brzmi). Zatem ładujcie działka i rozgrzewajcie serwomotory pancerzy wspomaganych, bo - parafrazując Minsca - trzeba skopać komuś rzęsiście zadki.
By osłodzić czekanie do premiery proponujemy ofertę z poniższego menu:
TRAILER - prezentujący historię i głównego bohatera - http://www.gamershell.com/tv/9121.html
DEVDIARY#1 - http://www.gamershel...m/tv/13686.html
DEVDIARY#2 - http://www.gamershel...m/tv/13688.html
WYWIAD - z Chrisem Taylorem - http://www.gamershel...m/tv/13454.html
TRAILER - z gry (robi wrażenie, zwłaszcza jak sobie przypomnimy DS'a) - http://www.gamershel...m/tv/11932.html
DEMO - by poczuć i zobaczyć to wszystko na własnej skórze - http://www.gamershel...oad_30104.shtml
Strona 1 z 1
Space Siege - trailery, devdiary, filmy i wywiady
#3
Napisano 12 sierpień 2008 - 20:45
No, to się nazywa oryginalność. Chociaż nie, jakby się lepiej zastanowić, to już słyszałem o cRPG osadzonym na wielkim statku kosmicznym. Ale wygląda nieźle, może coś z tego będzie.
Dzisiaj podzielę się z wami opowieścią o hipokryzji, kłamstwach i małych dzieciach.
Jak wszyscy dobrze wiedzą, nam Szajt został wykopsany z gry. I pewnego pięknego dnia, dostałem na forum taką oto wiadomość:
Szajt! Z twoich ciągłych powrotów wnioskuję, że jednak skasowałem cię zbyt późno i uzależnienie jednak się rozwinęło. Zatem nie dziękuj mi, bo zawiodłem... Ale postaram się jak mogę, byś pozostał na odwyku, chociaż tak mogę ci jeszcze pomóc...
Jak wszyscy dobrze wiedzą, nam Szajt został wykopsany z gry. I pewnego pięknego dnia, dostałem na forum taką oto wiadomość:
Cytat
Po namyśle uznałem, że dobrze zrobiłeś usuwając mnie. I to dla mnie samego. Chociaż szkoda mi konta, które tak długo pielęgnowałem, to przynajmniej już nie ryzykuję uzależnienia od zabawy oraz kontaktu z niektórymi idiotami. A więc dzięki, Rang.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
Szajt! Z twoich ciągłych powrotów wnioskuję, że jednak skasowałem cię zbyt późno i uzależnienie jednak się rozwinęło. Zatem nie dziękuj mi, bo zawiodłem... Ale postaram się jak mogę, byś pozostał na odwyku, chociaż tak mogę ci jeszcze pomóc...
#5
Napisano 13 sierpień 2008 - 01:12
Sam ostrzyłem sobie zęby na SS (swoją drogą dziwny skrót
) i to był mój pewniak do zakupu. Jednakże ostatnio zaniepokoiły mnie narzekania wielu graczy na demo i dosyć chłodne przyjęcie gry przez media (nudny, mało klimatyczny, mało przedmiotów, krótki, niewykorzystany potencjał). Raz już wtopiłem z zakupem Legend: Hand of God i drugi raz nie zamierzam
#6
Napisano 13 sierpień 2008 - 03:48
No cóż, Ekh już umieścił swoje doznania wywołane kontaktem z demo i muszę przyznać, że nie wygląda to zachęcająco. Niewykorzystany potencjał to chyba najlepsze określenie.
Dzisiaj podzielę się z wami opowieścią o hipokryzji, kłamstwach i małych dzieciach.
Jak wszyscy dobrze wiedzą, nam Szajt został wykopsany z gry. I pewnego pięknego dnia, dostałem na forum taką oto wiadomość:
Szajt! Z twoich ciągłych powrotów wnioskuję, że jednak skasowałem cię zbyt późno i uzależnienie jednak się rozwinęło. Zatem nie dziękuj mi, bo zawiodłem... Ale postaram się jak mogę, byś pozostał na odwyku, chociaż tak mogę ci jeszcze pomóc...
Jak wszyscy dobrze wiedzą, nam Szajt został wykopsany z gry. I pewnego pięknego dnia, dostałem na forum taką oto wiadomość:
Cytat
Po namyśle uznałem, że dobrze zrobiłeś usuwając mnie. I to dla mnie samego. Chociaż szkoda mi konta, które tak długo pielęgnowałem, to przynajmniej już nie ryzykuję uzależnienia od zabawy oraz kontaktu z niektórymi idiotami. A więc dzięki, Rang.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
Szajt! Z twoich ciągłych powrotów wnioskuję, że jednak skasowałem cię zbyt późno i uzależnienie jednak się rozwinęło. Zatem nie dziękuj mi, bo zawiodłem... Ale postaram się jak mogę, byś pozostał na odwyku, chociaż tak mogę ci jeszcze pomóc...
#7
Napisano 13 sierpień 2008 - 09:43
Odnoszę wrażenie, że SS to tylko rodzaj odetchnięcia po serii DS. Coś jak Icewind Dale po pierwszym Baldurze. Mnie najbardziej boli fakt, że gra podobno ma oferować tylko 40h rozgrywki. Jako, że to pewnie liczone pod głupiegoo amerykanina to dobry gracz zalatwi to w 25h, a to będa 3 dni gry jak wciągnie.
A demo tutaj opisałem w miarę wyczerpująco -> http://forum.gexe.pl...showtopic=10959
A demo tutaj opisałem w miarę wyczerpująco -> http://forum.gexe.pl...showtopic=10959
TNB
#8
Napisano 13 sierpień 2008 - 23:56
Hmm, zawsze myślałem, że BG i ID mają różnych twórców, przynajmniej jeżeli idzie o skład zespołu. Zresztą, po co ja o tym gadam. Moim zdaniem krótka i do tego liniowa gierka, nie powinna kosztować więcej jak 20 zł. Bo radocha jest tylko, gdy przechodzisz pierwszy raz...
Dzisiaj podzielę się z wami opowieścią o hipokryzji, kłamstwach i małych dzieciach.
Jak wszyscy dobrze wiedzą, nam Szajt został wykopsany z gry. I pewnego pięknego dnia, dostałem na forum taką oto wiadomość:
Szajt! Z twoich ciągłych powrotów wnioskuję, że jednak skasowałem cię zbyt późno i uzależnienie jednak się rozwinęło. Zatem nie dziękuj mi, bo zawiodłem... Ale postaram się jak mogę, byś pozostał na odwyku, chociaż tak mogę ci jeszcze pomóc...
Jak wszyscy dobrze wiedzą, nam Szajt został wykopsany z gry. I pewnego pięknego dnia, dostałem na forum taką oto wiadomość:
Cytat
Po namyśle uznałem, że dobrze zrobiłeś usuwając mnie. I to dla mnie samego. Chociaż szkoda mi konta, które tak długo pielęgnowałem, to przynajmniej już nie ryzykuję uzależnienia od zabawy oraz kontaktu z niektórymi idiotami. A więc dzięki, Rang.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
Szajt! Z twoich ciągłych powrotów wnioskuję, że jednak skasowałem cię zbyt późno i uzależnienie jednak się rozwinęło. Zatem nie dziękuj mi, bo zawiodłem... Ale postaram się jak mogę, byś pozostał na odwyku, chociaż tak mogę ci jeszcze pomóc...
Strona 1 z 1

Logowanie
Rejestracja
Pomoc
Napisz nowy temat
Dodaj odpowiedź


Cytuj


